I'm escaping from myself
And there is no rescue
I am sentenced to the defeat
Because it is illogical
It's so fucked up
I can't hold on
Too much isn't done
And I'm like stick
So weak
And I'm blind
So I can't hold on
I must try
Because I'm so high
And I must fight
About Myself
I'm escaping from myself
And there is no rescue
I am sentenced to the defeat
Because it is illogical
It's so fucked up
I can't hold on
Too much isn't done
When I let my pride
Start the ride
With me I let destroy my defence line
And I say that all is fine
But I lose
And I feel blade on the skin
I can't stop it
I can't fix it
Only way, it defeat
So, I must try
Because I'm so high
And I must fight
About Myself
I'm escaping from myself
And there is no rescue
I am sentenced to the defeat
Because it is illogical
It's so fucked up
I'm escaping from myself
And there is no rescue
I am sentenced to the defeat
Because it is illogical
It's so fucked up
So it's end
And this last bend ?
So what you expect
What do you thing, what I'll do?
Best way is destroy myself
But I can't ,too many need me
So ,tell me now
Because I don't know
I can't hold on
Done
I can't hold on
End is so close
Więc tak, skoro dodałem to, to muszę coś o tym napisać. To tak:
Jak już widać tekst dotyczy mnie. Opowieść jak każda inna, tekst pospolity, niczym się nie różni, po za tym, że napisał go człowiek chory umysłowo. Pisząc to chciałem opowiedzieć coś.. czego jeszcze nie opowiedziałem, mianowicie czekam na koniec tego.. czegoś. Mam nadzieje, że ta misja dobiegnie końca :), wiem, że to brzmi jak pamiętnik psychopaty-pedofila-dzikiej sarny- drwala, ale co ja na to poradzę ;-;.
A teraz tak na poważnie.
Często ucieczka od siebie pomaga.. ale to nie działa tylko w dobrą stronę, są też złe strony tego. I tu to ukazałem. Rozpierdoliłem tyle, że łohohoh.. I ten, no... próbowałem to naprawić, ale jak zwykle, to nie na moje siły więc się poddałem.. czekając na ten koniec, czekając na koniec jak na zbawienie. Bo koniec jest zbawieniem.
"Ogłoszenia parafialne"
Z chęcią wziąłbym się za coś większego, opowiadanie.. historyjka.. coś co można by poczytać, a gdy się by skończyło chciało się więcej i więcej. Tak więc w ten weekend postaram się coś wymyślić, a do niedzieli powinno być gotowe.
Nowy ty i opowiadania - ostro :P
OdpowiedzUsuń"Często ucieczka od siebie pomaga.. ale to nie działa tylko w dobrą stronę, są też złe strony tego. I tu to ukazałem. Rozpierdoliłem tyle, że łohohoh.. I ten, no... próbowałem to naprawić, ale jak zwykle, to nie na moje siły więc się poddałem.. czekając na ten koniec, czekając na koniec jak na zbawienie. Bo koniec jest zbawieniem." strasznie podoba mi się ta część. Taka troche o mnie. A zdanie "się poddałem.. czekając na ten koniec, czekając na koniec jak na zbawienie. Bo koniec jest zbawieniem' jak już pisałam na facebooku jest genialne, głębokie i bardzo prawdziwe.
OdpowiedzUsuń