niedziela, 29 grudnia 2013

Moje wulgaryzmy i sapy związane z nimi.

Ojoj przeklinam sobie tak średnio chuj wie ile razy dziennie. Nikomu to nie przeszkadza, aż tu jedna taka osoba zaczyna się sapać, no kurwa, na chuj ten pierdolony ból dupy, jak wam się kurwa nie podoba, to ja pierdole nie czytajcie tego gówna ;) (tutaj zaszalałem ;) ). Bo to jest tak, że ja i moje przeklinanie to coś.. nie wiem jak to ująć.. Może tak, to część mnie. A innych boli to, i chcą żebym przestał przeklinać. A ja powiem jedno, te wasze sapy tylko mnie wkurwiają i pobudzają do dalszej walki. I dają do myślenia. Jak tak bardzo chcecie grzecznego Nowego, to ja wam to dam. Aż wam w pięty pójdzie. :). Bo w sumie macie trochę racji, ale zdanie bez słowa kurwa, nie jest takie śmieszne... 
np:
-Słuchaj stary, jechałem dziś autobusem i coś w nim śmierdziało.
= Słuchaj stary, jechałem dziś autobusem i coś w nim kurwa śmierdziało. Jak dla mnie to te drugie zdanie brzmi lepiej. Ale przecież to dalej wulgaryzm. No trudno, skoro to jest wulgaryzm to go usunę i moje wypowiedzi będą nudne i bez żadnych emocji. To na tyle.

1 komentarz: