sobota, 28 grudnia 2013

Sylwester, Święta Bożego Narodzenia i inne tego typu..

Bądźmy szczerzy.. po co jest coś takiego jak sylwek czy imieniny ? Po to żeby się nachlać, tak samo wesele,  idziesz do kościoła i czekasz na koniec ceremonii, dlaczego ? Bo po tym jest wesele czyli ? Hektolitry przezroczystej najczęściej 40% wody. Tak samo 18. Wszyscy czekamy na nią tylko dlatego, że można w siebie wlać chuj wie ile alko. W zasadzie osiemnaste urodzinki działają na podstawie filtra. Wlewasz w siebie litry wódki czy piwa, idziesz do WC wylać i znów tankujesz ile wlezie ;). Teraz to wydaje się śmieszne, ale taka jest prawda. Prawie na każdą imprezę idziesz po co? PO TO ABY SIĘ NAJEBAĆ, albo chociaż wypić kulturalnie pół litra z kumplem. Dziwne jest to, że do dziś tego nie widziałem. Rodzice i znajomi wbijają do naszych tępych głów, że sylwester i inne ma kojarzyć się z klimatem czy puszczaniem petard. Ale tak na serio chodzi o.. ALKO. Możecie myśleć inaczej, ale taka jest prawda i trzeba się z tym pogodzić. 


Przykłady: Boże narodzenie, co z tego, że nie ma alko. Ale za to są tony żarcia. Wpychasz w siebie tyle, ile normalnie zjadłbyś przez rok. Następnie idziesz się załatwić i dalej, jak maszyna i na non toper. Do czego dążę ? Do tego, że po sylwku budzisz się rano z bólem głowy, poszukując butelki, którą możesz opróżnić i czegoś do żarcia, bo ssie Cię jak cholera. A po świętach budzisz się rano z kursem na WC. z myślą na chuj mi to było. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz