niedziela, 2 lutego 2014

Wstęp : Studio, pizza i przyjaciele.

Cześć, jestem David, ale koledzy mówią do mnie Dave albo Phoenix. Jestem basistą  amerykańskiego zespołu rockowego, który nosi nazwę Linkin Park. Tak się składa, że teraz jesteśmy w studiu. Z chłopakami i pracujemy nad nowym kawałkiem, do naszej nowej płyty. Ale mamy lekkie opóźnienie z powodu Mike'a. Nie wiem co się z nim stało, że się spóźnia, i chyba nie chcę wiedzieć, bo lepiej nie wnikać. "To jest Mike, tego nie zrozumiesz". A wracając do tego, że mamy opóźnienie, pozwoliłem sobie zamówić pizze z chłopakami, bo jestem głodny, a nie zapowiada się abym szybko wyszedł z tego studia, a to wszystko odpowiedzialny jest kochany Mike.
  Tak w sumie pizza powinna być już 15 minut temu, ale kierowca chyba mnie nas w dupie. I nie jestem z tego powodu zadowolony, tak jak Chester, który lata po tym studiu jak opętany krzycząc "gdzie ta cholerna pizza, ja chcę jebaną pizze" i Rob, który jest nieco bardziej delikatny "Długo jeszcze mamy czekać ?!, szybciej byłoby piechotą". Ale chwila, jest coś co mnie dziwi.. Brad, on siedzi z dziwnym uśmiechem i nas wszystkich śledzi wzrokiem... Od czasu do czasu spoglądając na ekran swojego telefonu, śmiejąc się. Ale jak pytamy o co chodzi, to on odpowiada "nie nic, nic". Co jest dosyć dziwne.. Jak już widzicie, zapowiada się ciekawy dzień w pracy...

2 komentarze:

  1. Już mi się podoba :3 wyobraziłam sobie Brada z tego zdjęcia w samolocie XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahahahahn, zajebiste, nieźle się zapowiada, będę czytać :3

    OdpowiedzUsuń